poniedziałek, 24 marca 2008

Zasada są po to aby je łamać.

Dzieląc universum z pewnymi osobami uodporniłem się na niektóre przejawy debilizmu

(c) Dwimenor

Czy to święta, czy to długi weekend, na zakończenie serwowane są nam informacje ilu to pijanych kierowców złapano. Zgodnie z informacjami Telexpresu w tym roku liczba ta przekroczyła tysiąc osób. Czym jest siadanie za kółkiem po spożyciu alkoholu nie muszę tłumaczyć. C
Mimo wszystko po tych paru kielichach kierowca jest świadomy tego co robi (wbrew temu co potem mogliby prawnicy gadać na rozprawie). Skąd bierze się przeświadczenie, że uda się, że jest takim świetnym kierowcą, że te 2 kielichy nie przeszkodzą w jeździe? Bo raz się udało? Nie wiem, co kieruje takimi osobami, ale jeżeli jeden z Was to teraz czyta, to niech doczyta do końca ten wpis.
Ktoś kiedyś złośliwie powiedział, że prawa są po to, żeby chronić ludzi przed nimi samymi. Ja rozwijam tą myśl nieco dalej. Prawa są po to, żeby chronić innych przed tobą. "Prowadzenie pojazdów po spożyciu alkoholu jest zabronione" - tu wcale nie chodzi o twoje bezpieczeństwo. To prawo ustalono po to, żeby chronić innych, rozsądnych ludzi przed skutkami twojego błędu.
Tak naprawdę nikogo nie obchodzi los pijaka, który spowodował wypadek. Jeżeli przeżył, znakomita większość ludzi nie będzie go żałować. Ba, wielu pomyśl iż lepiej by było aby odszedł z tego ziemskiego padołu. Jeżeli rozbił się o drzewo, to co najwyżej żałują dzieci które osierocił, męża/żonę którego/którą zostawił/a. To naprawdę przykre, jeżeli zwyczajni ludzie muszą cierpieć z powodu błędów innych. Błędów, których można było łatwo uniknąć.

1 komentarz:

Gawuś pisze...

Lubię czytać twoje wpisy :). Z tymi pijanymi ludźmi.. Dziś słuchając RmF Fm pomyślałem o tym samym gdy usłyszałem, że złapano 1400 pijanych kierowców.. Na szczęście.. Zginęło mało osób.. Zginęło.. Mogliby żyć gdyby nie pijani kierowcy.. Najbardziej szkoda mi rowerzysty, który wpadł pod samochód prowadzony właśnie przez upojonego alkoholem człowieka :/